Rabacja galicyjska w cyrkule tarnowskim Drukuj
Wpisany przez Maciek   
sobota, 01 września 2012 00:00
 
Podróżując często mijamy przydrożne kapliczki, stare krzyże i opuszczone, zmurszałe cmentarze. W Małopolsce w wielu wioskach znajdziemy stare galicyjskie chałupy pamiętające schyłek Habsburgów. Gdzieś pod sklepem zagada do nas dziadek i poopowiada o okupacji. Na mapie drobnym drukiem i w nawiasie znajdziemy nazwy przysiółków i wsi, które już nie istnieją, a szukając miejsca na nocleg może wybierzemy stary przystanek PKS, na którym do dawna się już nic nie zatrzymuje.
Każdy krzyż, każda nazwa wioski czy góry mają swoją historię i z jakiegoś powodu są wyjątkowe. Dlatego każda rowerowa wycieczka podąża szlakami znaczonymi minionymi wydarzeniami -chcąc nie-chcąc zawsze podróżujemy śladami historii.
Rozpoczynamy nowy bajkersowy cykl, który ma za zadanie przybliżyć historię naszych terenów. Historię tą tworzą bohaterowie, zdrajcy, wielkie bitwy, ale i drobne lokalne wydarzenia, które mogą stać się inspirujące do pogłębiania wiedzy.
Na pierwszy ogień wzięliśmy rabację galicyjską, dobrze pamiętaną w Małopolsce: symbol zdrady, barbarzyństwa i rozwarstwienia społecznego dziewiętnastowiecznej Galicji.
PAN MŁODY
Myśmy wszystko zapomnieli;
mego dziadka piłą rżnęli...
Myśmy wszystko zapomnieli.
GOSPODARZ
Mego ojca gdzieś zadźgali,
gdzieś zatłukli, spopychali;
kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali...
Myśmy wszystko zapomnieli.

Zobacz mapę


Jakub Szela- krwiożerczy przywódca chłopów

Postacią, którą powszechnie kojarzy się lutową rzezią jest Jakub Szela- chłop ze Smarżowej pod Brzostkiem. Wpływ na to mają z pewnością zachowane pamiętniki Boguszów- odwiecznych wrogów Szeli, wymordowanych przez dowodzoną przez niego grupę. Jak się można domyślić obraz Jakuba, był tam najgorszy z możliwych i w tym sposób utrwalił się w materiałach historycznych. Nie bez wpływu na image Jakuba była dwudziestowieczna literatura, gdzie Jakub jako krwawy upiór pojawia się w cytowanym wyżej Weselu, potem u Żeromskiego i z trochę innej strony u Jasieńskiego.
W tym kontekście oczywiste było, że wycieczka śladami tej historii musi odwiedzić Smarżową i Siedliska- miejsce kaźni Boguszów.

Starosta Breinl- przebiegły urzędnik Cysorza

Drugą świetnie opisaną negatywną postacią jest tarnowski starosta Breinl, który znał Szelę i innych chłopów z ich rozpraw przeciwko szlachcie, i który na wieść o przygotowywanym w Galicji powstaniu wpadł na szatański plan obrócenia chłopów przeciw panom. Choć i jego rola jest przeceniania (przedstawianie szlachty jako wroga chłopów było stałym elementem habsburskiej polityki w Galicji), to jednak trzeba mu "oddać", że chłopskie wystąpienia w tarnowskim były pierwszymi i brutalniejszymi na tle innych regionów.
Za jego przyczyną pojawił się drugi żelazny punkt wyprawy: Tarnów

Ruszamy do cyrkułu tarnowskiego!

 
Pociągiem jadącym linią kolejowa zbudowaną 10 lat po rabacji udaliśmy się do Tarnowa, i choć szczęśliwie na tej trasie przez ponad 150 lat wiele się zmieniło, jedno pozostało niezmienne: odremontowane ostatnio budynki dworców Kraków Główny i Tarnów pamiętające początek kolei w Galicji z roku 1856. Z tarnowskiego dworca udajemy się przez centrum obok Placu Sobieskiego, gdzie w lutym 1846 roku mieściła się siedziba starostwa. To tam wg niektórych źródeł przywożono pobitych lub zabitych powstańców i szlachciców, by odebrać nagrodę. Choć płacenie za głowy martwych, utrwalone w pochodzącym z końca XIX w obrazie "Rzeź galicyjska" Lewickiego, jest obecnie kwestionowane silnie zakorzeniło się w opisach rzezi z 1846 roku.
W rzeczywistości przywożenie pojmanych powstańców (żywych!) rozpoczęła grupa z Lisiej Góry pod przywództwem Józefa Stelmacha. To tam, a nie na ziemi pilzneńskiej, jak błędnie podaje wiele opracowań, rozpoczęła się rabacja i to tam skierowaliśmy nasze pierwsze kroki.
W nocy z 18 na 19 lutego 1846 roku powstańcy z okolic Tarnowa zaplanowali atak na Tarnów z północy i południa. w tym celu określono punkty zborne w Klikowej i Tarnowcu. Grupa Wiesiołowskiego i Gromczewskiego zmierzającą do Klikowej została pojmana przez chłopów z Lisiej Góry strzegących drogi.
 
Chłopi nastraszeni plotkami gońców uwierzyli w przygotowywane przeciwko nim powstanie i starali się mu zapobiec. Zgodnie z wytycznymi Breinla pojmanych spiskowców dostarczono do Tarnowa. Również powstańcy pod dowództwem Eisenbacha zmierzający do Tarnowca zostali rozbici przez okolicznych chłopów i atak na Tarnów został odwołany.
Przejeżdżając przez Lisią Górę nie dostrzegliśmy żadnych śladów rabacji, czym prędzej udaliśmy się więc w stronę Łęk Dolnych, gdzie znajduje się dwór splądrowany w 1846 roku.

Szlakiem zniszczonych dworów

Obecny wygląd tej podpilzneńskiej posiadłości mocno nas zaskoczył: piękny zadbany ogród, rozbudowany i odnowiony dwór znajdujący się obecnie w prywatnych rękach robił bardzo pozytywne wrażenie.
 
W drodze do kolejnego dworu zatrzymujemy się w Pilźnie, w trakcie rabacji powstańcy zabili tu burmistrza miasta Merkla, który był wiernym urzędnikiem monarchii.
Tuż za Pilznem trafiamy na kolejne historyczne miejsce dwór w Parkoszu. Olbrzymie drzewa z daleka pozwalają rozpoznać lokalizacje starego dworu przerobionego obecnie na ...dom pomocy społecznej. Nie chcąc niepokoić mieszkańców pospiesznie udajemy się przez Dobrków, słynący jako jedno z nielicznych miejsc podczas rabacji gdzie zabito księdza, w stronę Pogórza Strzyżowskiego. Z doliny Wisłoki wspinamy się na wzgórze Zimna Woda i później docieramy do Głobikowej- tym samym znajdujemy się w zasięgu działań grupy Jakuba Szeli.

Krew w dolinie Kamienicy

Działania chłopskie w dolinie Kamienicy nie różniły się zbytnio od innych miejsc w zachodniej Galicji. Dotknięci głodem, przepełnieni poczuciem odwiecznych krzywd i podburzeni przez austriackich urzędników chłopi ruszyli przeciwko swoim panom. Prowodyrem zajść miał być Szela, który 18 lutego zebrał chłopów i opowiedział im o zadaniach przydzielonych przez Breinla. Do pierwszego morderstwa miało dojść 20 lutego(czyli ponad dzień później niż pierwsze mordy i rabunki w tarnowskim) w karczmie w Kamienicy Dolnej, gdzie rozprawiono się z Wiktorynem Boguszem dziedzicem Siedlisk. Wyrok wydał Szela i wraz z chłopami ruszył w górę rzeki plądrując i niosąc śmierć okolicznym dworom. Choć nie ma dowodów na to że Jakub Szela kogokolwiek zabił, poprzez swoją popularność wśród chłopów, których był przedstawicielem przed władzami carskimi, dowodził grupą w okolicach swojej rodzinnej wsi.
 
My ruszyliśmy, niejako naprzeciw dawnemu pochodowi bandy Szeli. Pierwszy miejsce zniszczonego dworu odwiedziliśmy w Głobikowej. Z dawnego dworu Słotwińskich nie zostało nic: obecnie na jego miejscu są popegeerowskie zabudowania oraz tradycyjnie stara aleja drzew świadcząca o dawnym dworze. W jednym z tamtejszych jesionów uznanych za pomnik przyrody ktoś stworzył... kurnik. Obecnie na drzewie są drewniane drzwi jamy będącej kurnikiem, a po ich uchyleniu zobaczyć można fragmenty grzęd.
Dziedzicem tego dworu był Konstanty Słotwiński działacz niepodległościowy i orędownik poprawy chłopskiego losu, który został zadźgany widłami przez "obcych" chłopów. Grupę mająca obronić Słotwińskiego przed śmiercią miał wysłać szanujący go... Jakub Szela - nie udało jej się jednak ocalić poważanego przez Smarżowskich chłopów pana.
Historię Głobikowej poznaliśmy dzięki lokalnemu przewodnikowi i miłośnikowi Pogórza, prowadzącemu schronisko w Głobikowej. Zostaliśmy oprowadzeni po nowym, schludnym schronisku, obejrzeliśmy szkołę imienia Słotwińskiego, a z wieży widokowej podziwialiśmy cała okolicę: od Połańca do Krosna.
 
Droga w dół doprowadziła nas do rzeki Kamienicy w miejscowości Grudna Dolna. To tutaj znajduje się drewniany dwór ocalały podczas krwawych zapustów ze względu na szacunek jakim chłopi darzyli jego dziedziczkę Euforyzmę Chwalibóg
Zaraz za Grudną zaczyna się Smarżowa, wioska Szeli naznaczona piętnem zbrodni współbraci. Wieś wygląda zwyczajnie, jednak puste ulice nie pozwoliły nam na rozmowę o Jakubie z żadnym z mieszkańców. Nawet pod sklepem nie było nikogo- okazało się, że ten pokomunistyczny obiekt jest dawno zamknięty.
Posuwając się w dół rzeki trafiliśmy w końcu do miejscowości Siedliska Bogusz. To tutaj mieszkali Bogusze adwersarze Szeli przed rabacją i główne ofiary jego pochodu, o których Szela miał mówić:
"Boguszów nie macie co żałować, oni muszą zginąć"
 
Wbrew opiniom, że rabacja była wystąpieniem antypowstańczym, rodzina Boguszów nie brała udziału w konspiracji roku 1846. Zwłoki zatłuczonych cepami szlachciców zostały wrzucone do dołu poza cmentarzem. 14 lat później cmentarz poszerzono, a potomkowie zabitych wystawili pamiątkową kaplicę. Obok niej stoi samotny grób młodego Włodzimierza Bogusza zabitego w czasie rabacji. 
Co ciekawe po zmianie władzy po II wojnie światowej, lokalni działacze pamiętali o Szeli. Chcąc uhonorować jego walkę ze znienawidzoną burżuazją, zmieniły na kilka lat nazwę wioski na... Siedliska Szeli.
Ostatnią miejscowością dotkniętą rzezią 1846 roku odwiedzoną przez nas w dolinie Kamienicy była Gorzejowa. Ruiny dworu, widoczne z drogi tylko dzięki otaczającemu je zdziczałemu parkowi, oddają to co wyobraźnia podpowiada jako efekt rabacji. Choć oczywiście upadek dworu nastąpił później, to jego przygnębiający obraz i niekoszona wysoka trawa oddają ponury los szlachciców.

W stronę Tuchowa

 
Z Gorzejowej udaliśmy się do Brzostka, tam też wróciliśmy na zachodni brzeg Wisłoki i poprzez Pasmo Brzanki zmierzaliśmy w stronę Tarnowa. Po drodze minęliśmy, ostatni, jak się okazało ślad rabacji , obronny dwór w Szerzynach, który pełni obecnie funkcję parafii. Ze względu na uciekający czas, by zdążyć na pociąg zdecydowaliśmy nie wracać do Tarnowa, a naszą podróż zakończyć w Tuchowie. 
 W ten sposób, znów niejako pod prąd szlaku chłopskiej bandy, która napadła dwór w Szerzynach w 1846, udaliśmy się przez Ołpiny na zachód. Choć chwilami padał deszcz warunki nijak miały się do końca lutego 1846 roku, kiedy mróz sięgał -20°C. Przed Tuchowem zaczęliśmy podążać doliną rzeki Białej- w 1846 roku z miejscowymi dobrze urodzonymi rozprawiał się tutaj Karyga. Po dotarciu na stację w Tuchowie zakończyliśmy wycieczkę i wróciliśmy do Krakowa

Jak to było z tą rabacją

Podczas chłopskich wystąpień z 1846 roku występowanie licznych morderstw, często bestialskich, nie budzi wątpliwości i wystawia jednoznacznie negatywną ocenę ich wykonawcom. Jednak utrwalony w literaturze historycznej i pięknej przebieg rabacji oparty jedynie na emocjonalnych relacjach szlachty (chłopi byli w większości analfabetami i nie zachowały się żadne źródła tej strony konfliktu) przypomina bardziej fabułę niż historię.
 Nawet na naszej trasie mijaliśmy miejsca, jak Głobikowa, które przeczą oficjalnej wersji wydarzeń. Zresztą sama postać Jakuba Szeli jako przywódcy to typowy mit i legenda: Szela, popularność zdobył po rabacji kiedy ośmielony cichym wsparciem Austrii podczas dokonywanych "rozliczeń" ze szlachtą zaczął forsować zniesienie pańszczyzny. To wtedy dał się poznać chłopom spoza najbliższych mu podbrzosteckich wiosek, za co szybko został uwięziony, a następnie deportowany na Bukowinę. Jego popularność jako wodza rabacji jest z pewnością pochodną pamiętnika Adama Bogusza, w którym została zarysowana jego bardzo ponura, ale również historycznie wątpliwa (np. opisywane a niepotwierdzone morderstwo Żyda) i podkoloryzowana postać. Niestety opinie te przetrwały do teraz i niektórych opracowaniach można poczytać jak Szela w ciągu kilku dni rabacji przemieszczał się między oddalonymi od siebie o kilkaset kilometrów miejscowościami, co przeczy możliwościom XIX wiecznych chłopów.
 Mniej karkołomne są opinie, czy to powojennych komunistów, czy obecnych lewicowców próbujących ukuć z Szeli pierwszego chłopskiego buntownika, próbującego zniszczyć feudalny układ na polskiej wsi. Tutaj faktycznie Szela wykazywał się, czy to w procesach przeciwko panom, czy swojej antypańszczyźnianej, porabacyjnej działalności. Niemniej stawianie na piedestał osoby, przynajmniej współodpowiedzialnej za morderstwa niewinnych bez względu na motywację i sytuację włościan musi budzić sprzeciw.
Wydaje się, że słuszną wagę źródła przywiązują do roli administracji austriackiej w 1846 roku, niemniej i w tym aspekcie dużo jest uogólnień. Wykorzystanie podtarnowskich chłopów do rozprawy z powstańcami było częściowo na pewno inspirowane przez tarnowskiego starostę Breinla, do którego ze schwytanymi powstańcami udali się chłopi z Lisiej Góry. Niemniej już wadowicki starosta za morderstwa szlachty karał tamtejszych chłopów. Trudno więc przypuszczać by to sam Kaiser obmyślił chytry plan bratobójczej polskiej wojny, prędzej narodziło się to w głowie lokalnych urzędników wystraszonych spiskiem szlachty wymierzonym (także) przeciwko nim.

Współczesne ślady

Jak pokazaliśmy naszą wycieczką ślady rabacji są łatwe do odnalezienia. Dwory będące świadkami tamtych tragicznych dni w większości wciąż istnieją, choć po Drugiej Wojnie Światowej zmieniali się ich właściciele i przeznaczenie. Niestety nie udało nam się porozmawiać z "krajanami" najbardziej znanego buntownika Jakuba Szeli, nie możemy więc stwierdzić co "zwykli ludzie" sądzą teraz o tamtym krwawym buncie, bo jak widać historycy i artyści w swoich opisach rabacji kładą nacisk na bardzo różne jej elementy...
Na koniec nie budzące kontrowersji fakty: podczas rabacji w Galicji zniszczono ponad 400 dworów i zabito ok 1200 osób (w samym cyrkule tarnowskim było to odpowiednio 131 dworów i 700 osób). Chłopskie wystąpienia przyspieszyły upadek powstania zwanego Krakowskim oraz uniemożliwiły jego pierwotnie planowany początek w Tarnowie.

Bibliografia

  • Jakub Szela - S. Białas
  • Ruch chłopski w Galicji w 1846r - S.Kieniewicz
  • Wieś Siedliska-Bogusz- A.Bogusz
  • historycy.org

Pełna galeria

 
Wagon bydlęcy
Wagon bydlęcy
 
Dwór w Grudnej Dolnej
Dwór w Grudnej Dolnej
 
Słoneczny rynek w Pilźnie
Słoneczny rynek w Pilźnie
 
Dwór w Parkoszu- obecnie dom pomocy społecznej
Dwór w Parkoszu- obecnie dom pomocy społecznej
 
Pogórze Strzyżowskie przed zniwami
Pogórze Strzyżowskie przed zniwami
 
"Najpierw powstała wieża widokowa, a potem wójt postawił TO"
 
Kurnik w drzewie
Kurnik w drzewie
 
W stronę Smarżowej
W stronę Smarżowej
 
Wśród byłych pańszczyźnianych pól
Wśród byłych pańszczyźnianych pól
 
Smarżowa- wieś Jakuba Szeli
Smarżowa- wieś Jakuba Szeli
 
Dwór w Grudnej Dolnej
Dwór w Grudnej Dolnej
 
Docieramy do Siedlisk
Docieramy do Siedlisk
 
Nagrobek Włodzimierza Bogusza
Nagrobek Włodzimierza Bogusza
 
Kaplica powstała w miejscu pogrzebania siedliskich ofiar rabacji
Kaplica powstała w miejscu pogrzebania siedliskich ofiar rabacji
 
Malowniczy siedliski cmentarz
Malowniczy siedliski cmentarz
 
Ruiny dworu w Gorzejowej
Ruiny dworu w Gorzejowej
 
Ruiny dworu w Gorzejowej
Ruiny dworu w Gorzejowej
 
Typowa przydworska aleja drzew
Typowa przydworska aleja drzew
 
Sanktuarium w Czermnej
Sanktuarium w Czermnej
Poleć innym:
Zmieniony: niedziela, 02 września 2012 11:28