W związku z bardzo popularnymi wycieczkami rowerowymi na Bałkany, publikujemy listę najlepszych wg nas 11 odcinków na Bałkanach które przebyliśmy w 2007 roku. Obrady były burzliwe, kilka ciekawych miejsc się nie załapało, a kilka pozycji jest z pewnością mniej znanych i rzadko wybieranych podczas wypraw rowerowych w te rejony. W naszej klasyfikacji braliśmy pod uwagę walory widokowe, zabytki, ruch na drodze, nawierzchnię i własne subiektywne odczucia- innymi słowy nasz ranking ma wskazać najbardziej atrakcyjne dla rowerzysty miejsca na Bałkanach
1. Most Ðurđevica Tara- Durmitor- Kanion Sušicy- Jezioro Pivsko
Kraj: 
Dystans: ok. 70km
Przewyższenie: ok. 1600m
Nawierzchnia: Asfalt/szuter
Ta droga zawiera kilka "naj" naszej wyprawy:
- najwyższy punkt (ok 1930 m. n.p.m.) na drodze przez Durmitor
- najtrudniejszy odcinek- przejazd w dół i w górę przez kanion Sušicy
- najcichsze miejsce- okolice wioski Crna Gora w widłach Tary i Sušicy
- najgłębszy kanion wyprawy i Europy- kanion Tary
Po wyjechaniu z okolic słynnego mostu na Tarze serpentynami na ok 1300m n.p.m. droga do samego Žabljaka wiedzie lekko w górę, a ponad płaskimi łąkami wznosi się Durmitor. Również asfaltowy podjazd północną stroną Durmitoru szybko opuszcza las i pozwala na obserwowanie pięknych górskich widoków. Droga jest wąska i w zasadzie nie ma na niej ruchu (w pełni asfaltowa przeprawa przez Durmitor jest po południowej stronie gór) dzięki czemu nawet wąskie i ostre zakręty można pokonywać bez obaw.
Po dotarciu do wioski (lub pozostałości po wiosce) Crna Gora ma się wrażenie, że tu jest właśnie koniec świata. Olbrzymie góry i lekko pofałdowane żółte puste pola robią piorunujące wrażenie. Kawałek dalej, tuż przed przepaścią nad strumykiem Sušica, kończy się asfalt i rozpoczyna bardzo ciężki, szutrowy a potem kamienisty, zjazd do kanionu. Podjazd (jadąc ze wschodu na zachód) jest łatwiejszy, a w nagrodę urwisko od strony Pivskiej Planiny jeszcze bardziej widowiskowe. Po ok. 15 km wraca asfalt i lekko pofałdowaną droga przez pustkowia prowadzi do wioski Trsa. Stamtąd można pojechać na przełęcz Sedlo i z powrotem do Žabljaka, lub ruszyć na zachód w stronę Pivskiego Jeziora. Droga z góry kanionu do poziomu rzeki jest fantastyczna i chyba najpiękniejsza w Czarnogórze. Kilkanaście wydrążonych w skale tuneli z zakrętami i skrzyżowaniami,a w dole turkusowe Pivskie Jezioro...
Mini galeria zdjęć:
2. Peć- Kanion Rugovo- Przełęcz Cakor- Murino
Kraj: / 
Dystans: ok. 60km
Przewyższenie: ok. 1400m
Nawierzchnia: Asfalt/szuter
Przejazd z Peću do Murino to obecnie droga, w poprzek której przebiega granica czarnogórsko- kosowska. Zmiany granic w tym rejonie w ostatnich latach były tak szybkie, że administracji nie udało się zdążyć zrobić tam porządnej granicy, dzięki czemu nam udało się całkiem nielegalnie opuścić tą drogą Kosowo.
Wyjątkowość tej drogi poza nie do końca określonym statusem prawnym, polega przede wszystkim na bardzo różnorodnym krajobrazie. Początkowo droga prowadzi Kanionem Rugovo, którego szare skały wiszą nad drogą lub tworzą krótkie tunele. Im wyżej tym kanion szerszy, a droga bardziej stroma. W okolicach wioski Kuciste kończy się asfalt, pojawia się tablica o końcu Kosowa i rozpoczyna cichy, malowniczy ok 12 kilometrowy podjazd na przełęcz Cakor. Kilkaset metrów poniżej przełęczy droga opuszcza ostatecznie las i pięknymi łąkami wznosi się na liczącą 1845m przełęcz
Na przełęczy pomniki jugosłowiańskich żołnierzy i wspaniały widok na Góry Prokletije i Albanię, a także spory kawałek Czarnogóry z zamglonym Durmitorem. Droga jeszcze przez kilka kilometrów wiedzie szutrem (w sumie ok 13 km bez asfaltu) przez co zjazd jest powolny, ale bardzo to nie przeszkadza, bo niemal na każdym zakręcie warto stanąć ze względu na widoki.
Mini galeria zdjęć:
3. Kotor- Przełęcz Krstac (926 m n.p.m.)- Jezerski Vrh - Cetinje
Kraj: 
Dystans: ok. 55km
Przewyższenie: ok. 1600m
Nawierzchnia: Asfalt
Przed wyjazdem ta właśnie drogę typowałem, jako najciekawszą na trasie. Start z zabytkowego starego miasta w Kotorze i wjazd na niemal 1600 m n.p.m tuż pod szczytem Lovćen. Pierwsza cześć trasy to 5% podjazd z użyciem około 30 serpentyn na przełęcz Krstac. Droga nie jest bardzo wymagająca, a za to niesamowicie widowiskowa co kilka serpentyn widok na Bokę Kotorską się zmienia- znajduje się ona coraz niżej i niżej. Ten jedyny nad Adriatykiem fiord robi z tej perspektywy niesamowite wrażenie.
W okolicy przełęczy można wybrać jedną z dwóch dróg do Cetinje: albo przez wieś Njegusi albo pod szczytem Jezerski Vrh. My pojechaliśmy drogą w stronę szczytu. Wiedzie ona przez bez Park Narodowy Lovćen. Rowerem (i autem) można wyjechać niemal na sam szczyt- zostaje tylko kilkaset schodów do znajdującego się tam mauzoleum. Z wysokiego na 1657m szczytu w wakacje przy upalnej pogodzie widok nie jest powalający ze względu na małą przejrzystość powietrza. Ze szczytu ok 3 km wracamy tą samą drogą, a następnie udajemy się na wschód w stronę Cetinje. Droga do byłej czarnogórskiej stolicy jest szybkim przyjemnym zjazdem, jednak momentami trzeba uważać, bo asfalt nie jest najlepszy.
Mini galeria zdjęć:
4. Šuica- Zvirnjačko Polje- Ramsko Jezero - Rama-Prozor
Kraj: 
Dystans: ok. 55km
Przewyższenie: ok. 650m
Nawierzchnia: Asfalt
Ten odcinek miał być typową dojazdówką nad kanion Neretwy, który bardzo chcieliśmy zobaczyć. W północno- zachodniej Hercegowinie wylądowaliśmy więc trochę z przymusu. Dziś w żaden sposób tego nie żałujemy. Droga z przyjaznej nam wioski Šuica, wiodła na bezinmienną i niezbyt wymagająca przełęcz przez Zvirnjačko Polje. Teren ten to typowe hercegowińskie żółte połacie trawy i duże przestrzenie. Jeśli dodamy do tego pustą i równą jak stół drogę, to mamy ideał dla rowerzysty :)
Z przełęczy zobaczyliśmy na okolicznej górze ...śnieg, który musiał być efektem załamania pogody z zeszłego tygodnia, a w dole turkusowe Ramskie jezioro. Zjazd do częściowo wyschniętego jeziora sprawił nam dużo frajdy, ale i napędził troche strachu, kiedy po lewej stronie, kilkaset metrów wyżej, zobaczyliśmy drogę Donji Vakuf- Mostar do której zmierzaliśmy. Na szczęście okazało się, że Rama-Prozor leży już poniżej przełęczy :)
Mini galeria zdjęć:
5. Bosnansko Grahovo- Livanjsko Polje- Livno
Kraj: 
Dystans: ok. 70km
Przewyższenie: ok. 250m
Nawierzchnia: Asfalt
Droga Bosnansko Grahovo- Livno to "droga na której nawet pies nie szczeka" czyli odcinek, który wypatrywaliśmy z niecierpliwością od Sarajewa :) Przebiega ona przez Livnijsko Polje czyli dość dużą równinę pomiędzy kilkoma pasmami Gór Dynarskich, a także rozdziela Bośnię i Hercegowinę na kilka kulturowo- historycznych obszarów. Okolice Bosnanskiego Grahova to region zamieszkały w większości przez Serbów (stąd pochodził Gavrilo Princip) im dalej na wschód tym więcej ludności chrowackiej na czele z Livnem, które uznawane jest za miasto graniczne między Bośnią a Hercegowiną. Natomiast po południowej stronie równiny zaczyna się Dalmacja
Droga prowadzi przez wiele opuszczonych serbskich wiosek, które straszą i jednocześnie koją ciszą. Pomimo świetnej nawierzchni, auta jeżdżą nią naprawdę rzadko. My nawet urządziliśmy sobie drugie śniadanie na środku tej drogi :)
Mini galeria zdjęć:
6. Pukë- Gojan- Rubik
Kraj: 
Dystans: ok. 80km
Przewyższenie: ok. 900m
Nawierzchnia: Asfalt
Obecność tej drogi w zestawieniu to jakby reprezentacja albańskiej myśli drogowej i albańskich gór. Z drogi Puke- Kukes odbiliśmy w stronę Tirany i przez kilkadziesiąt kilometrów przedzieraliśmy się przez albańskie góry. Nawierzchnia była różnej jakości: czasami asfaltu trzeba było szukać, czasami był jak stół. Zgodnie ze starym albańskim zwyczajem droga skrzętnie wspina się na niemal szczyty gór od czasu do czasu zjeżdżając dla zabawy do doliny. Każda mijana przełęcz nie oznacza końca podjazdu, a tylko zmianę celu, do którego może nam się wydawać, że dążymy :)
Ostatni fragment z górki do super zjazd, który kończy się gdzieś w okolicach Rreshen i stamtąd, co niesamowite, droga idzie już nie szczytami gór a szeroką doliną.
Jednak mimo tych nielogicznych decyzji budowniczych drogi, jest ona ciekawym widokowym odcinkiem, który warto przejechać jadąc przez Albanię.
Mini galeria zdjęć:
7. Gračac- Otrić- Knin
Kraj: 
Dystans: ok. 80km
Przewyższenie: ok. 430m
Nawierzchnia: Asfalt
Po dość nieoczekiwanym końcu wyprawy po Chorwacji zadecydowaliśmy, że wracamy w okolice Gospićia w 2007 roku, gdyż tamtejsza Chorwacja wymaga lepszego poznania. Nie zawiedliśmy się, a szczególniej interesującą trasą w środkowej Chorwacji była droga nr 1 na odcinku Gračac- Knin.
Choć Gračac to niezbyt ciekawe miasto za jego granicami rozpoczyna się bardzo malownicza droga. Najpierw trzeba pokonać niemal 800m przełęcz by już w dół wjechać w serce Krajiny- regionu wyludnionego po dwóch ostatnich wojnach na Bałkanach. Równiutkim asfaltem w typowym kontynentalnym krajobrazie przemierzalśmy kolejne kilometry w kompletnej ciszy i spokoju. Prawdopodobnie po wybudowaniu autostrady do chorwackiego wybrzeża droga ta opustoszała i służy tylko rowerzystom :)
Przed Kninem zmienia się krajobraz, pojawia się śródziemnomorska makia wśród której zjeżdża się do położonego w dolinie miasta.
Mini galeria zdjęć:
8. Metković- Badžula- Neum
Kraj: / 
Dystans: ok. 22km
Przewyższenie: ok. 300m
Nawierzchnia: Asfalt
Często pokonywanym przez rowerzystów odcinkiem na Bałkanach jest Dubrownik- Mostar, ze względu na zabytki tych dwóch miast. W większości wypadków trasa wygląda klasycznie: Jadrańską magistralą przez Neum i dalej na północ przez Metković do Mostaru. Droga ta ma jedną podstawową wadę: jest potwornie ruchliwa i jazda nią nie może należeć do przyjemności
Z tego powodu, my w Metkoviću odbiliśmy na boczną drogę przez miejscowości Kosa i Badžula. Okazało się, że droga prowadzi wzdłuż mokradeł szerokiej tam Neretwy, a od drogi głównej oddzielona jest kilkusetmetrową górą. W tej dolinie, wzdłuż której biegnie droga znajduje się przepiękne jezioro Kuti oraz przemili ludzie.
Opisywany szlak wspina się na kilkaset metrów nad jezioro, gdzie znajduje się lokalne, chorwacko- bośniackie, przejście graniczne. Teoretycznie turyści spoza granicznych krajów nie mogą go przekraczać, w praktyce nam się udało. Jednak nawet jeśli taka próba nie zakończyłaby się sukcesem, kilkaset metrów przed granicą jest droga idąca ciągle chorwacką stroną aż do Jadrańskiej Magistrali.
Mini galeria zdjęć:
9. Jezioro Prespa- Przełęcz Galičica- Ochryd
Kraj: 
Dystans: ok. 55km
Przewyższenie: ok. 1000m
Nawierzchnia: Asfalt
Najciekawszym macedońskim odcinkiem na naszej wyprawie były okolice Jezior Ochryd i Prespa. Prespa to bardziej górskie i mało turystyczne miejsce, położone około 850 m n.p.m. Na jego brzegach znajdują się pokomunistyczne opustoszałe ośrodki turystyczne, dzięki czemu na plaży można w spokoju odpocząć i... przygotować się na około 800m podjazd.
Dalsza część opisywanej trasy prowadzi do Parku Narodowego Galičica i na przełęcz o tej samej nazwie. podjazd jest mało ciekawy, nas dodatkowo prześladowały stada setek much, które atakowały w cieniu, więc trzeba było szukać słońca :)
Po opuszczeniu lasu, tuż przed przełęczą pokazują się szczyty gór Galičica, a za przełęczą, otwiera się widok an Jezioro Ochrydzkie. Problemem tutaj w środku sezonu może być jedynie przejrzystość powietrza.
Dalsza część trasy po zjeździe serpentynami prowadzi wzdłuż jeziora. Po drodze można zwiedzić kilka zabytkowych monastyrów, a na koniec dostajemy przepiękne miasto Ochryd
Mini galeria zdjęć:
10. Knin- Góry Dinara- Bosnansko Grahovo
Kraj: / 
Dystans: ok. 35km
Przewyższenie: ok. 750m
Nawierzchnia: Asfalt
Odcinek ten dopełnia kilkusetkilumetrową drogę Gračac- Mostar, którą niemal w całości polecamy w tym zestawieniu.
Jest to przejazd przez najwyższe chorwackie góry Dinara do Bośni i Hercegowiny. Po lekkim podjeździe z Knina, tuż przed granicą zaczyna się podjazd na 960 metrowa przełęcz. W okolicach przełęczy można podziwiać skaliste góry, a zjeżdżając w stronę Bosnanskiego Grahova mija się żółte łąki jak z filmów Kusturicy.
Mini galeria zdjęć:
11. Herceg Novi- Boka Kotorska- Kotor
Kraj: 
Dystans: ok. 30km
Przewyższenie: ok. 150m
Nawierzchnia: Asfalt
Ostatnim kawałkiem trasy, który uzyskał nasze punktowe minimum, jest droga wzdłuż Morza Adriatyckiego od Herceg Novi do Kotoru. Odcinek ten początkowo zmierza wzdłuż nieco zatłoczonego wybrzeża pełnego turystów i ośrodków wczasowych. Najciekawszy fragment prowadzi promem przez Zatokę Kotorską, a później drogą wzdłuż południowego jej brzegu.
Przemierzając tę drogę przed zachodem słońca mogliśmy obserwować, jak szybko nad Kotor nadciąga cień z wysokich szczytów. Ciekawym zjawiskiem są też dwie wysepki z klasztorami na środku zatoki, oraz stara część Kotoru
Mini galeria zdjęć:
|
Komentarze